Piiipik. SMS. Dupa (A dupa rośnie) napisała: Jedziesz ze mną na Wielki Finał Blogerchefa?
Eee, ja? Blogerka od siedmiu boleści? Niepisząca? Niefotografująca? Właściwie ostatnio nawet niegotująca? Z małym dzieckiem u piersi? NO PEWNIE! :P
Jazda!
5 lipca. 5 rano. Kierunek – Jachranka, hotel Windsor, gwiazdeczki cztery.

Skład: Kasia czyli Dupa, Tomek, nasz „prajwat drajwer”, Dżordż – syn mój własny osobisty oraz ja. Cztery gwiazdy.

Finał był gwarny, głośny i pachnący obłędnie. Na przygotowanie popisowego dania uczestnicy mieli godzinę. A gotowali: Ania, Asia, Martyna, Karolina oraz Paweł. Każdy przygotowywał swoje popisowe danie. Jury (w składzie Mirek Drewniak, Marek Godlewski oraz Tomasz Szymański) oceniało: wątróbkę drobiową z sosem wiśniowym i puree ziemniaczano-jabłkowym z duszoną modrą kapustą, kopytka z bobu z sosem miętowo-bazyliowym, stek z sosem z wątróbki z czerwonymi porzeczkami, perliczkę w zatarze i comber jagnięcy z sosem figowym z porto oraz puree z groszku i pietruszki.

Druga część konkursu to blackboxy – czarne skrzynki z produktami, które miały zostać użyte do kolejnej konkursowej potrawy. Były to mielony imbir i suszona żurawina. Resztę składników uczestnicy mogli sobie dobrać i dano im na to całe… 3 minuty :)

Po zakończeniu części konkursowej odbył się pokaz Adama Michalskiego „Syfony iSi w domowej kuchni”. I choć wolę klasyczne tiramisu, to to przygotowane w syfonie z pewnością robiło wrażenie. :)

Wyniki Bogerchefa zostały ogłoszone podczas uroczystej kolacji. Zwycięzcą został Paweł Urbański z bloga Kuchnia Słonia. Gratuluję i zazdraszaczam tych wszystkich boossskich nagród, które z pewnością do auta osobowego się nie zmieściły ;)

Na zakończenie dnia zafundowano nam kolejną atrakcję: dwa pokazy kulinarne. Pierwszy, mocno, hmmm, „aromatyczny” prezentował jedzenie przyszłości… owady. Mączniaki, świerszcze, chrząszcze…
Drugi pokaz przywrócił mi wiarę w ludzi i jedzenie przyszłości – chłodnik z pieczonych z tymiankiem buraków był absolutnie fe-no-me-nal-ny.

Zdjęcia z imprezy znajdziecie na przepysznikowym FB, a więcej informacji o całej imprezie na oficjalnym profilu BlogerChefa.

Impreza nie odbyłaby się gdyby nie cudowni organizatorzy (szczególne pozdrowienia dla Kasi Szatkowskiej) oraz sponsorzy:

sponsorzy blogerchefa (1)