Żur to danie staropolskie, które króluje na stołach przede wszystkim w okolicach świąt wielkanocnych, ale smakosze żurku jadają go także bez okazji – z ziemniakami okraszonymi słoniną, jajkiem na twardo, chrzanem, białą kiełbasą lub wędzonką… Możliwości jest wiele, ale smak zupy zależy przede wszystkim od jakości użytego zakwasu. Możesz kupić różne zakwasy, stojące w sklepachtygodniami się w paskudnych plastikowych butelkach, ale żur zrobiony na prawdziwym, świeżym, naturalnym zakwasie, to jest inna, pyszna, kwaśna bajka… :)

By przygotować własny zakwas na żur potrzebujesz:

  • około 600 przegotowanej letniej wody
  • szklankę mąki żytniej
  • 2 ząbki czosnku

Możesz też dodać:

  • kawałek skórki z razowego chleba, bez ziaren
  • łyżkę zakwasu żytniego na chleb

Zarówno dodanie skórki od chleba jak i zakwasu żytniego spowoduje, że zakwas na żurek zrobi się szybciej. Jeśli nie masz tych składników możesz je spokojnie pominąć.

Do szklanego słoika lub glinianego garnka wsyp mąkę, wlej letnią wodę i dobrze wymieszaj.
Dodaj rozgnieciony i obrany czosnek, skórkę od chleba i zakwas żytni. Ponownie wymieszaj, przykryj gazą i odstaw w ciepłe miejsce.

Po kilku godzinach od nastawienia wymieszaj zakwas.

Po dobie sprawdź, czy żurek się kisi – powinien mieć przyjemny, winny aromat. Już wtedy możesz użyć zakwasu, ale jest bardzo delikatny. Aby uzyskać mocniejszy rozczyn, trzeba odczekać jeszcze dzień-dwa.

Zakwas schowaj do lodówki, lub gotuj od razu żur (zakwasu wystarczy na spory garnek). Wlewaj zakwas stopniowo i próbuj aż do uzyskania ulubionej kwaśności. Dodając mąkę, która zbierze się na dnie pojemnika z zakwasem, możesz regulować gęstość żurku.

Z mąki, która zostanie możesz zrobić kolejny zakwas.

Aaaahaaa, jeśli zakwas stanie się gorzkawy w smaku, to znaczy że się niestety przekisił, nie warto na nim wtedy gotować zupy, tylko trzeba zacząć zabawę od nowa.