Na Halloween, którego nie obchodzimy. Bo to Samhain przecież jest.  Albo Dziady. ;)
Ktoś powiedział, że się nie da czarnych bułek bez sepii. A przecież nie ma tak, że się nie da.
Należało podjąć wyzwanie. I jemu sprostać.
Bułki są pyszne. I robią wrażenie.
Polecamy je także w wersji niebarwionej – na co dzień. :)
Przepis na 8 bułek.

  • 450 gramów mąki pszennej (dowolnej, używamy 600)
  • 1 łyżka miodu albo cukru
  • 15-20 gramów świeżych drożdży (lub 2 łyżeczki suszonych)
  • 60 ml ciepłej wody
  • 235 ml ciepłego mleka
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżeczka soli
  • dodatkowo trochę mleka do posmarowania bułek przed pieczeniem
  • barwnik spożywczy w żelu (u nas Wilton)
  • jeśli lubisz – coś do posypania – mak, sezam, czarnuszka

Z drożdży, wody i cukru zrób rozczyn, odstaw na 5 minut.
Wymieszaj mleko, olej, sól i barwnik. Dodaj do drożdży.
Włóż wszystkie składniki do maszyny do chleba i ustaw program „wyrabiane ciasta”.
LUB
Wsyp mąkę, wymieszaj, przełóż na blat i wyrób, aż uzyskasz gładkie i miękkie ciasto (zajmie to około 5 minut).
Jeśli to konieczne podsyp nieco mąki, ciasto nie powinno zbytnio kleić się do rąk.
Zagniecione ciasto przełóż do miski i przykryte odstaw, aż podwoi swoją objętość (1-1,5 godziny).

Odgazuj ciasto. Przełóż na blat, lekko rozpłaszcz i podziel na 8 części.
Uformowane bułki przełóż na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, przykryj i odstaw na pół godziny.

Piekarnik rozgrzej do 200 stopni. Wyrośnięte bułki posmaruj mlekiem i piecz przez 18-20 minut.
Ostudź na kratce.

czarne buleczki

bulka