Zrobiłam sobie dzisiaj z okazji postępującej starości prezent – Białą Pavlovą.
Doskonałość, ideał, perfekcja – polecam wszystkim!
Pyszna, delikatna, chrupka na zewnątrz, ciągliwa wewnątrz. Prosta w wykonaniu, a efekt fenomenalny!

Beza nad bezami. Na cześć Anny Pawłownej Pawłowej.

Ingrediencje:

  • 7 białek
  • 300 gram cukru pudru
  • szczypta soli
  • pół litra śmietany kremówki
  • owoce sezonowe – uwielbiam borówki i maliny

Białka z solą ubij na sztywno, pod koniec ubijania dodawaj po łyżce cukru.

Blaszkę wyłóż papierem do pieczenia. Na papierze narysuj ołówkiem okrąg o średnicy 25-27 centymetrów. Wyłóż masę białkową. Wstaw do nagrzanego do 180 stopni piekarnika, temperaturę NATYCHMIAST zmniejsz do 150 stopni, a po 5 minutach przykręć ponownie – do 130 stopni. Piecz około półtorej godziny i wystudź w uchylonym piekarniku.

Wystudzoną bezę połóż na talerz dnem do góry, ostrożnie zerwij papier.
Odwróć bezę i wyłóż na nią ubitą z odrobiną cukru pudru kremówkę (łyżeczka cukru w zupełności wystarczy).
Udekoruj owocami sezonowymi. Podawaj od razu i patrz jak znika ekspresowo!

Pyszności!