Do świąt zostało jeszcze sporo czasu, mamy nadzieję, że i u Was piernik staropolski leżakuje już w lodówce. Ale to nie znaczy, temat pierników jest zamknięty – przecież napiec trzeba jeszcze pierniczków! Tradycja nakazuje, by piec je w imieniny Katarzyny (czyli 25 listopada). Jeśli chcecie ją kultywować i jeśli wcześniej tego nie robiliście – czas najwyższy spreparować własną korzenną przyprawę do piernika. Sklepowe mieszanki, oprócz przypraw, zawierają w sobie różne niespodzianki, jak choćby cukier czy mąkę, wolimy więc polegać na własnej, „temi ręcami” przyrządzonej domowej przyprawie do piernika. Ekspresowa w przygotowaniu, a podczas jej ucierania lub mielenia w kuchni unosi się tak fantastyczny zapach, że aż kolędy same się pod nosem nucą.

Składniki:

  • 100 gramów mielonego cynamonu
  • 30 gramów mielonego imbiru
  • 30 gramów goździków
  • 15 gramów pieprzu (w całości lub mielonego)
  • 15 gramów ziarenek kardamonu
  • 15 gramów mielonej gałki muszkatołowej
  • 10 gramów ziarenek ziela angielskiego
  • odrobina anyżu – w zależności od preferencji
  • kolendra - w zależności od preferencji

Całość zmielcie w blenderze lub utrzyjcie w moździerzu. Szybko, prosto, aromatycznie!

Z podanych proporcji wychodzi dużo przyprawy – jeśli nie zamierzacie napiec pierników dla wojska, użyjcie połowy składników. Przyprawa jest także dość pieprzna, więc jeśli preferujecie łagodniejsze smaki, zmniejszcie ilość pieprzu o połowę.