Burgery z grubo mielonej wołowiny Limousine.
Roszponka.
Sadzone jajka.
Karmelizowana cebula.
Bekon.
Hameryka proszę Państwa!

W Burger House spróbowaliśmy BBQ Bacon Burgera (16,99 PLN) i Egg Burgera (17,99 PLN).
Porcja (burger plus frytki)  jest bardzo fajna i w zupełności zaspokoi nawet dużego głodomora, a gdyby ktoś się obawiał, że jednak mu nie starczy – za całe 7,90 PLN może sobie zdublować porcję wkładki mięsnej i zwiększyć ilość frytek.

W menu królują przede wszystkim hamburgery z frytkami, ale w ofercie są także krążki cebulowe, żeberka, dwa rodzaje sałat, oraz trochę słodkości – amerykańskie desery, muffiny oraz koktajle mleczne/jogurtowe (całe menu dostępne tutaj).

 Nie byłabym jednak sobą, gdybym się nie czepiła. Większość ludzi zapewne nie zauważy, części to nie będzie przeszkadzać, jeszcze inni się nabiorą, aaaale… Burger House bazuje na haśle slow food, które jest modne, jeszcze nie za bardzo wyświechtane, ale jak tak dalej pójdzie… Idea ruchu slow food bazuje nie tylko bowiem jedzeniu przygotowywanym powoli i starannie, ale przede wszystkim na korzystaniu z NAJLEPSZYCH i najlepiej LOKALNYCH składników.
W Burger House ani dodatki, ani napoje, właściwie niewiele poza wołowiną i – jak utrzymują właściciele – bułkami według własnej receptury, nie spełniają „kryteriów” slow foodu. Mamy w okolicy doskonałych dostawców warzyw, mamy fantastyczne sady jabłkowe, sery zagrodowe czy w końcu małe browary. Jeśli ten potencjał ma pozostać niewykorzystany, a w sprzedaży będą napoje jedynego słusznego koncernu, herbata wątpliwej jakości (choć wiodącej marki), warzywa z marketu i ser TYPU cheddar z bloku to to po prostu nie jest i nie będzie slow food. W przypadku Burger House slow food oznacza tylko – przygotuj się na czekanie. Nie dostaniesz nic od razu. Musimy Twojego hamburgera usmażyć i potrwa to około kwadransa.

Myśląc o Burger House zapomnijmy zatem o slow foodzie. Piszmy o najlepszych w Zielonej Górze hamburgerach z dobrej wołowiny, serwowanych przez bardzo miłą obsługę. I to polecamy. Szczerze i z całego żołądka. :)

I jeszcze:
Dodatkowe plusy to fajne logo i… fotelik do karmienia dzieci (ci, którzy mają potomstwo – bardzo docenią :)).
Obsługa bardzo miła i pomocna. Trochę zestresowana, co zrozumiałe (wizytacja, eee – wizyta odbywała się w dniu otwarcia), ale zupełnie niepotrzebnie.

 Minusem jest niewątpliwie brak możliwości płacenia kartą, co jednak podobno ma się niebawem zmienić.
I jeszcze to, że momentami (konkretnie – bardzo charakterystycznymi ramkami informacyjnymi) knajpa wizualnie małpuje (zupełnie niepotrzebnie!) warszawskiego Warburgera. Ale to już mały minus. Taki tyci malusi. ;)

Reasumując: w Burger House dają naprawdę dobre hamburgery. Zamazalibyśmy tylko mazakiem dopiski slow food i byłoby całkiem bez zgrzytu. Jest pysznie. Polecamy!

Burger House
ul. Kazimierza Wielkiego 6/1, Zielona Góra

Za jakość zdjęć przepraszamy – robione kalkulatorem, znów nie zabraliśmy aparatu…